Witajcie

Witam serdecznie na moim blogu i zapraszam ponownie.

środa, 9 maja 2012

masa solna


Uwielbiam "Przepis na życie". Beatka i "Żabcia" są nie do podrobienia. Widzieliście anioły Beatki?
Specjalistka. Ja też ostatnio próbowałam swoich sił z aniołami. Zobaczyłam, gdzieś na stronce, aniołki z masy solnej i zachciało mi się. Masa wyszła dobra, ale radzę... Jak już powstanie Wasza praca, kładźcie od razu na blaszkę. Ja zostawiłam na noc na desce i rano jak przekładałam na blachę, oczywiście popękały. Jak ktoś nie myśli..., ale "pierwsze koty za płoty".



Oto efekty ;) Anioł jeszcze może być, ale biedny kot, prawie bez ogona. Piekłam je cały dzień.. Chyba za grube były.


Tak wyglądały po upieczeniu. Najlepiej wyszedł mały aniołek i serducho, więc nimi się chwalę.








A tak po malowaniu. Nie krytykujcie za mocno. To "pierwiosnki"
http://www.youtube.com/watch?v=3RQbQqX2_Yo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz